Wbrew pozorom trudniejsze są powroty niż odejścia. Wszystko zaczyna spadać na głowę, wszystkie sprawy i niedokończone myśli, które uśpiło się dla świętego spokoju. Opanować je znaczy uporządkować i powrócić nie tylko fizycznie lecz też duchowo. Znów poświęcić cząstkę, jedną z ostatnich pozostałych.
Zdystansowanie bywa błogosławieństwem lecz stacza też ku coraz większym znieczuleniu, bardziej gorzkim niż można sobie wyobrazić.
Zabawne, że w końcu się zapomina i pozostawia własnemu losowi, niezależnie od tego, co mówiło się wcześniej.
//07 listopada 2005
powiedz :10:
...
brushe I II III; Catty ;*
©2005-2007 Zellas