01 02 03 04 05 06 07 08 09 10 11 12
01 02 03 04 05 06 07 08 09 10 11 12
01 02 03 04 05 06 07 08 09 10 11 12
Kiedy w końcu pękło rozeszła się fala goryczy, gorzkiej świadomości. I gdy zaczęło się próbować znaleźć wyjście ono zniknęło. Zniknęło, bo okazało się prostą iluzją. Sztuczką mającą za zadanie podbudowywać i dodawać sił. Bo przedstawienie bawi Cię dopóki uważasz magika za prawdziwego adepta magii. Dopóki nie poznasz tajników kilku jego sztuczek- po jednej masz jeszcze nadzieję. Chociażby przypadkowo. Nie, tak jest najgorzej.
To co bliskie i ciepłe okazało się odległe oraz parzące mrozem. Doszłaś do punktu, w którym zaczęłaś te kilka lat temu. Kiedy dokładnie? Nie pamiętasz. Chociaż zbierało się już od pewnego czasu wciąż trwała nadzieja. A może dziecięca ufność?
Czy ktoś powinien czuć się winny? Być może. Szkoda tylko, że to nie jest takie proste.
A wszystko przez jedną myśl, która skłoniła do prostego zastanowienia.
Muszę z kimś porozmawiać.
//14 grudnia 2005
powiedz :5:
...

Wątpliwości?
//26 grudnia 2005
powiedz :12:
...


(nie dla firefoxa, przykro mi)
brushe I II III; Catty ;*
©2005-2007 Zellas